|
|||
| 21 lutego 2012 | Biuletyn badania Megapanel PBI/Gemius | ||
| I-nformacje | I-nterakcje | I-deałki | I-nnowacje |
|
|||
|
Serdecznie zachęcamy Was do udziału w lutowej Edycji Konkursu dla
Panelistów, w której można wygrać atrakcyjne nagrody!
|
|||
Drodzy PaneliściW tym numerze Biuletynu - w dziale I-nformacje - piszemy o ankiecie aktualizacyjnej, o tym, jaką pełni funkcję oraz kiedy możecie ją zobaczyć na monitorach. W dziale I-nterakcje zamieszczamy e-maile, które otrzymaliśmy od Was w odpowiedzi na tematy poruszone przez nas tydzień temu. Zapraszamy też na nowy odcinek I-deałków. Na deser zaś uraczymy Was ciekawostkami ze świata techniki w dziale I-nnowacje. Miłej lektury!I-nformacjeDziś chcielibyśmy Was gorąco zachęcić do wypełnienia ankiety aktualizacyjnej, która jest bardzo ważną częścią naszego badania. Jak wiecie, w ciągu całego roku – od czasu wypełnienia kwestionariusza badania Megapanel PBI/Gemius - wiele może się zdarzyć. Można na przykład zmienić swoje przyzwyczajenia: korzystać z internetu częściej lub rzadziej, można też skończyć studia albo się przeprowadzić… Kiedy takie możliwości dotyczą wielu tysięcy osób - trzeba trzymać rękę na pulsie, aby posiadane przez nas dane były wciąż aktualne.Dlatego postanowiliśmy zadać Wam ponownie pytania, na które już odpowiadaliście w chwili rejestracji do panelu. To bardzo ważne, gdyż pozwoli nam być "na bieżąco" i właściwie klasyfikować płynące od Was sygnały. Ankieta aktualizacyjna dotyczy wszystkich - także osób, które nie są głównymi użytkownikami komputera. Pokazuje się ona osobom, które uczestniczą w Panelu dłużej niż kilka miesięcy. Ankieta aktualizacyjna pojawi się na ekranach Waszych monitorów, gdy w okienku logowania zostanie wybrany użytkownik. Nie sprawi Wam ona trudności (możecie ją obejrzeć, zanim jeszcze się pojawi na Waszych monitorach - prezentujemy ją poniżej). Tych z Was, którzy są z nami od dłuższego czasu bardzo gorąco prosimy: poświęćcie chwilę i udzielcie odpowiedzi na pytania zawarte w ankiecie. Tych, którzy nie będą mogli wypełnić ankiety w chwili, gdy ukaże się ona na ekranie, poprosimy o odpowiedź innym razem. netPanel odczeka jakiś czas i wyświetli ją ponownie. Ankieta aktualizacyjna pozwoli nam z czystym sumieniem stwierdzić, że dzięki Wam - Panelistom - nasze badania są naprawdę dokładne. I-nterakcjeWywiad z laureatką Edycji Specjalnej Konkursu – Panią Katarzyną Nowińską – zachęcił laureata 1 Edycji Specjalnej Konkursu do podzielenia się swoimi doświadczeniami związanymi z wygraną w Konkursie dla Panelistów. Serdecznie dziękujemy za list!Witam serdecznie! Otworzyłem dzisiaj pocztę, w której znalazł się m.in. najnowszy biuletyn badania Megapanel, który zawsze z uwagą czytam. Z radością przeczytałem wywiad z kolejną osobą, która wygrała wspaniały samochód w specjalnej edycji konkursu. Pani Kasi z Kwidzyna życzę, aby ta nagroda sprawiła jej wiele radości, przyjemności i niewątpliwej satysfakcji z wygranej. Czytając tę informację wróciłem pamięcią do ostatnich dni lutego 2006 roku (tak, to już 6 lat!), kiedy to miałem przyjemność zostać laureatem pierwszej specjalnej edycji konkursu Megapanel. Podobne emocje: najpierw niedowierzanie, później radość po potwierdzeniu wygranej i zaproszeniu na konferencję, wyjazd, pierwsze dotknięcie własnego już samochodu (Fiat PANDA). Do dzisiaj wspominam konferencję, uroczyste przekazanie kluczyków, przemiłą atmosferę w biurze podczas załatwiania formalności, przezabawne sytuacje, które wynikały z różnych, dziwacznych czasami przepisów. Te kilka dni oddzielone wyjazdem do miejsca zamieszkania i powrotem do Warszawy zapadły na długo w pamięć i były tematem częstych rozmów w gronie rodziny, czy znajomych. Samochodem jeżdżę do dzisiaj, przejechaliśmy 100 tysięcy kilometrów i nasz "zwierzaczek", jak go pieszczotliwie od początku nazywamy, sprawuje się nadal świetnie. Zachęcam wszystkich do udziału w badaniu Megapanel, znajomych uczulam, aby nie ignorowali pojawiającego się zaproszenia do udziału w badaniu, bo czasami może się okazać, że udział taki będzie miał korzystny dla nich, niebagatelny, materialny wymiar. Poza tym świadomość przynależności do pewnej społeczności też daje satysfakcję. Jeszcze raz gorąco gratuluję Pani Kasi i serdecznie pozdrawiam pracowników GEMIUS, ich współpracowników oraz wszystkich Panelistów. Janusz Wielocha z Jeleniej Góry - laureat 1 edycji specjalnej Konkursu Megapanel. Serdecznie zachęcamy Was do udziału w Konkursach organizowanych dla Panelistów. Przypominamy, że aktualnie trwa lutowa Edycja Konkursu! Już od 1 lutego podczas przeglądania stron internetowych na komputerach z zainstalowanym netPanelem pojawia się formularz konkursowy. Będzie on emitowany do 29 lutego. Do wygrania są atrakcyjne nagrody: Rozstrzygnięcie edycji lutowej nastąpi 17 marca 2012 r. Z przyjemnością prezentujemy także list naszej Panelistki, która celnymi uwagami wspaniale nawiązuje do publikowanych co tydzień I-nnowacji, a przy okazji porusza bardzo ciekawy temat: Tak, to prawda że świat rozwija się bardzo szybko. Powstają nowe dziedziny nauki i w tym wieku jesteśmy świadkami przyspieszonego rozwoju cywilizacji. Jestem już dość wiekowa i moja młodość kształtowała się przy lampie naftowej - tak to prawda. Chowałam się u dziadków na wsi. Nie było radia, dopiero po doprowadzeniu prądu założono głośniki. Jaki to był piękny wynalazek. Jeszcze do moich 16 lat życia pranie robiłyśmy ręcznie na tarze, a gotowanie w wielkim kotle w pralni. Potem już był sukces bo pożyczałyśmy pralkę "Franię", w Kole Gospodyń. Jeszcze moje trzecie dziecko opierałam w takiej pralce i nie było pampersów, ale pieluchy tetrowe. Dzisiaj dopiero Wasz artykuł przypomniał mi o tym, że postęp nauki zmienił moje życie, bo już zapomniałam jak było trudno. Teraz komputer jest moim codziennym narzędziem, a prace domowe to „pikuś”. Młodzi nie mają pojęcia, że są szczęśliwcami, że żyją w dzisiejszych czasach. Czasem słuchając młodych mam, myślę że nie chciałyby żyć te pięćdziesiąt lat temu, bo dopiero wtedy byłoby im ciężko. Babcia Ewa Postęp, jaki obserwujemy w ciągu kilkudziesięciu lat bez wątpienia robi wrażenie. Urządzenia, które służą nam w codziennym życiu stają się coraz doskonalsze i bardziej wydajne. Ważne jednak, żeby nie zapomnieć, że są to tylko maszyny i – choć pomocne – prawdopodobnie nigdy nie będą w stanie nas zastąpić. Sam postęp ma też wiele negatywnych skutków, o których często zapominamy. Coraz szybszy przepływ informacji i coraz więcej danych do przeanalizowania sprawia, że z ich natłoku coraz trudniej wyłowić te istotne. I-deałkiZimą jest zimno, a dzień jest krótki. Kiedy wraca się ze szkoły, praktycznie od razu robi się ciemno i nie ma czasu na zabawę na świeżym powietrzu. Nic dziwnego, że każdą wolną chwilę dzieci chcą spędzać, bawiąc się na śniegu.Maurycy i Igor mieli dziś mniej lekcji, więc kiedy wrócili do domu od razu zaczęli planować, co zrobić z resztą dnia. Plan Igora był prosty: - Idziemy na ślizgawkę! - Nie jestem pewien czy to najlepszy pomysł – odparł zadumany Maurycy. - Jak to? Przecież jest zima i trzeba to wykorzystać. Cały staw jest zamarznięty i można pograć w hokeja albo po prostu się ścigać. - Czas na ślizgawkę był tydzień temu. Wtedy było naprawdę zimno. Nie ma co ryzykować. Co będzie, jeśli lód się załamie? Nie wiadomo czy jest wystarczająco gruby. - No to może pójdziemy na podwórko i urządzimy wielką bitwę na śnieżki? Pół nocy padał śnieg, więc będzie się świetnie lepić. - Co się będzie lepić? – odezwał się nagle głos z przedpokoju. To Patryk bezszelestnie wszedł do mieszkania. - Jak to co? – zdziwił się Igor. – Co może się lepić o tej porze roku? Przecież nie babki z piasku. Maurycy roześmiał się. Patryk też. - Myślałem, że się zdziwicie, jak mnie usłyszycie. - Planujemy właśnie nasze popołudnie. Może nam pomożesz? - Powiem więcej. Po drodze wpadłem na świetny pomysł. Ubierajcie się i nie zadawajcie zbędnych pytań. Wszystko wyjaśnię wam za chwilę. Maurycy i Igor spojrzeli na siebie, pokiwali porozumiewawczo głowami i szybko poszli założyć buty, czapki i kurtki. Kiedy Patryk powiedział w końcu, na jaki pomysł wpadł, obaj starsi bracia byli zachwyceni. Obaj też żałowali, że sami nie wymyślili nic równie ekscytującego. Śnieżki i ślizgawka to świetne zabawy, ale lepienie ze śniegu prawdziwych rzeźb… to był strzał w dziesiątkę! Całą trójką z zapałem zabrali się do dzieła. Najpierw ulepili kilka dużych kul. Kiedy były gotowe i stały obok siebie Maurycy spojrzał na nie, podrapał się w głowę i spytał: - Co ulepimy? - Może żółwia? Takiego z wielką skorupą i podniesioną głową. - No co ty? – oburzył się Patryk. – Żółw to chyba najłatwiejsza śnieżna rzeźba. Góra śniegu i cztery łapy. Moim zdaniem nie ma sensu. - Zgadzam się. W takim razie może śniegowy łoś? – Igor spróbował zaproponować coś bardziej ambitnego. - Ciekawe, jak chcesz ulepić rogi. Poza tym na czterech nogach nie da się ulepić tułowia – tym razem Maurycy wskazał istotne problemy natury technicznej, kiwając przy tym wymownie głową. - No to może aligator? – Igor tym razem spróbował znaleźć „złoty środek” i najwyraźniej ta propozycja wszystkim przypadła do gustu. Ciało gada powstało błyskawicznie. Trzy największe śnieżne kule zostały precyzyjnie przepołowione i ułożone jedna za drugą. Później wystarczyło wypełnić śniegiem przerwy i już aligator wił się na pokrytym śniegiem trawniku. Po chwili za tułowiem pojawił się ogon. Po kilkunastu minutach bestia miała już cztery łapy z potężnymi szponami z patyczków i głowę z paszczą. Niestety kilka prób wyrzeźbienia w śniegu otwartej szczęki spełzło na niczym. Grawitacja okazywała się silniejsza. - Z zamkniętym pyskiem też groźnie wygląda – pocieszał braci Maurycy. - Tak, jakby czaił się, żeby zaatakować! – wyraźnie zadowolony wykrzyknął Patryk. - Wrrr – Igor wydał groźny pomruk i umieścił na bokach głowy rzeźby oczy z dwóch węgielków. W zachodzącym słońcu potwór wyglądał jak żywy. W zasadzie wyglądałby, gdyby nie to, że był… śnieżnobiały. I-nnowacjeZawsze pod rękąKażdy miłośnik fotografii, który nie lubi nosić ze sobą torby pełnej sprzętu z pewnością znalazł się w sytuacji, kiedy potrzebny był statyw, ale akurat nie było go w zasięgu ręki. Właśnie z myślą o fotoamatorach powstał ciekawy gadżet. Z pozoru zwykły scyzoryk wyposażony w podstawowe ostrza. Jednak kiedy przyjrzeć mu się bliżej okazuje się być pomocny w trudnych sytuacjach. Otóż bez większego problemu można zamienić go w stabilną podstawę dla naszego aparatu. Wystarczy rozłożyć dwie nóżki, aby ustawić sprzęt na dowolnej płaskiej powierzchni. Gadżet został wyposażony w standardowy gwint. Właścicielom smartfonów z pewnością przypadnie do gustu uchwyt, dzięki któremu również zaawansowany aparat będzie można bez problemu uchronić przed drganiami. Hasło w małym palcu Naukowcy z Tajwanu opracowali nowatorską metodę zabezpieczania poufnych danych. Korzystając z niej użytkownik nie będzie musiał pamiętać skomplikowanych haseł. Podobnie jak w przypadku czytników linii papilarnych dostęp zostanie odblokowany po dotknięciu czujnika. Technologia polega na odczycie rytmu bicia serca. Pierwsze testy przeprowadzane są przy użyciu odczytów z całej dłoni, jednak w docelowej wersji systemu dotknięcie odpowiednio skonstruowanego panelu miałoby być wystarczające. |
|||
| © Copyright 2012 PBI/Gemius | |||
![]() ul. Wołoska 7, 02-675 Warszawa Budynek MARS, klatka D tel.: +48 (22) 22 378 30 60 Infolinia: 0801 800 009* www.gemius.pl * opłata jak za jedną jednostkę taryfową wg operatora. Numer infolinii niedostępny dla sieci komórkowych |
Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do lektury Biuletynu za tydzień! Na
listy czekamy pod adresem
netpanel@gemius.pl
W odpowiedzi na sugestie zawarte w listach od Państwa, oferujemy możliwość subskrypcji e-biuletynu w formacie tekstowym zamiast HTML. Jeżeli bardziej odpowiada Państwu wersja tekstowa, prosimy wypenić formularz na stronie http://netpanel.gemius.pl/d/t.php. Gdyby zdecydowali Państwo, że rezygnują z otrzymywania od nas jakichkolwiek informacji, bardzo prosimy o wypłenienie formularza na stronie http://pl.megapanel.gem.pl/usr/rem/ Cytowanie treści i publikowanie danych zawartych w niniejszym biuletynie możliwe jest jedynie za zgodą PBI Sp. z o.o. i Gemius SA. |
||