14 lutego 2012 Biuletyn badania Megapanel PBI/Gemius
I-nformacje I-mpresje I-deałki I-nnowacje
Serdecznie zachęcamy Was do udziału w lutowej Edycji Konkursu dla Panelistów, w której można wygrać atrakcyjne nagrody! Więcej informacji na ten temat znajdziecie w dziale I-nformacje.

Drodzy Paneliści

W dzisiejszym numerze Biuletynu możecie przeczytać wywiad ze zwyciężczynią Edycji Specjalnej Konkursu dla Panelistów. Pani Katarzyna Nowińska 28 stycznia wygrała główną nagrodę – samochód Skodę Fabię. Nie zabraknie również opowiadania o I-deałkach. Nowinki technologiczne znajdziecie jak zwykle w dziale I-nnowacje. Zapraszamy do lektury!

I-nformacje

Serdecznie zachęcamy Was do udziału w kolejnej - lutowej Edycji Konkursu dla Panelistów!

Już od 1 lutego podczas przeglądania stron internetowych na komputerach z zainstalowanym netPanelem pojawia się formularz konkursowy. Będzie on emitowany do 29 lutego. Do wygrania są atrakcyjne nagrody:

  • Monitor LCD
  • Cyfrowy aparat fotograficzny
  • GPS
  • Żelazka
  • Zestawy kosmetyków
  • Myszy bezprzewodowe
  • Gadżety



  • Poniżej zamieszczamy zdjęcia wybranych nagród:


    Ilustracja ma jedynie charakter poglądowy. Przedmioty stanowiące nagrody mogą nieznacznie różnić się od prezentowanych powyżej.


    Edycję lutową Konkursu organizujemy dla wszystkich uczestników badania Megapanel PBI/Gemius, którzy:

  • prześlą co najmniej 1 log aktywności (jest to informacja otrzymana z programu netPanel o korzystaniu z internetu - obecności na stronach www) między 1 a 29 lutego 2012 r.

  • Jeśli z jakiegoś powodu utraciliście program netPanel, jego wersję instalacyjną można zawsze pobrać pod adresem:

    http://pl.megapanel.gem.pl/usr/get2/


  • będą mieli zainstalowany program netPanel w dniu poprzedzającym rozstrzygnięcie Konkursu,

  • zgłoszą chęć uczestnictwa w Konkursie poprzez wypełnienie formularza konkursowego. Jest on wyświetlany od 1 do 29 lutego 2012 r. w trakcie przeglądania stron internetowych na komputerach, na których zainstalowany jest program netPanel.


  • Rozstrzygnięcie edycji lutowej nastąpi 17 marca 2012 r.

    Za wszystkich mocno trzymamy kciuki!



    I-mpresje

    Dwa tygodnie temu przedstawiliśmy Wam listę zwycięzców Edycji Specjalnej naszego Konkursu dla Panelistów, w której nagrodą był samochód – Skoda Fabia. Właścicielką nagrody głównej została Pani Katarzyna Nowińska z Kwidzyna, która najlepiej odpowiedziała na zadane przez nas pytania.

    Dokumenty wręczyliśmy Pani Katarzynie w ubiegłą środę w siedzibie naszej firmy…



    … a zaraz potem wybraliśmy się wspólnie po odbiór nagrody.



    Przed odbiorem nagrody mieliśmy okazję zadać szczęśliwej laureatce kilka pytań podczas spotkania w naszym biurze:

    Jak na wiadomość o Pani wygranej zareagowali przyjaciele? Czy pojawiła się zazdrość ze strony znajomych czy raczej radość?

    Głównie radość. I trochę zazdrości ze strony rodziny.

    Czy wcześniej zdarzyło się Pani coś wygrać?

    W Lotto, od czasu do czasu kilkanaście złotych.

    Czyli to jest taka pierwsza duża nagroda?

    Tak! I to było właśnie takie zaskakujące!

    Czy wiedziała Pani, że rozstrzygnięcie Edycji Specjalnej Konkursu odbędzie się 28 stycznia i czy czekała Pani na telefon od nas?

    To jakoś do mnie zupełnie nie dotarło. Możliwe, że nawet nie zwróciłam uwagi na to, kiedy będzie rozstrzygnięcie.

    Jakie emocje pojawiły się na początku? Jak za pierwszym razem zadzwoniliśmy?

    Przede wszystkim niedowierzanie. Po drugiej serii pytań, po tych 20 pytaniach, kiedy tak długo telefon nie dzwonił, zdążyłam się nawet zdrzemnąć. Potem, kiedy minęło tak dużo czasu, pomyślałam: „Pewnie później zadzwonią, mówiąc: bardzo nam przykro, ale ktoś inny wygrał”. Po prostu byłam bardzo zaskoczona, kiedy się dowiedziałam, że odpowiedziałam najlepiej. No i że naprawdę wygrałam samochód!

    Brała Pani udział także w dogrywce. Jak Pani zareagowała na wiadomość, że jest jeszcze 20 pytań, na które musi Pani odpowiedzieć?

    Na początku myślałam, że mam sobie wybrać jeszcze dwa i dopiero po chwili do mnie dotarło, że muszę odpowiedzieć na wszystkie. Ale gdy słyszy się pytanie, to człowiek myśli tylko jaka jest prawidłowa odpowiedź, zwłaszcza że jest na to mało czasu. Tylko kilka sekund…

    A kiedy już zadzwoniliśmy z informacją, że Pani wygrała, jakie emocje się pojawiły?

    Przede wszystkim niedowierzanie, no i podejrzliwość. Zastanawiałam się, czy ktoś „wpuszcza mnie w maliny”? Czy to jest prawda? Uwierzyłam dopiero, gdy zobaczyłam moje nazwisko w Biuletynie.

    Rozumiem, że gdy skończyłyśmy rozmowę i otrzymała Pani od nas e-mail potwierdzający, to emocje trochę ucichły?

    Emocje tak wpływają na pamięć, że trudno sobie przypomnieć. Pamiętam, że głównie się zastanawiałam, czy dzwonić do rodziców. Czy zawiadamiać ich, że wygrałam samochód. Myślałam, że gdy im powiem, że wygrałam samochód, a później okaże się, że nic z tego, to będę musiała się tłumaczyć, że ktoś mnie nabrał. No, ale zadzwoniłam, no i mama też była pełna niedowierzania. Ale kiedy później sprawa się rozwijała, to w końcu trzeba było uwierzyć.

    Czyli poinformowała Pani swoją mamę. Czy kogoś jeszcze?

    Tak, głównie rodzinę. I przyjaciółkę.

    Jak długo bierze Pani udział w naszym badaniu?

    Pani powiedziała, że to było w okolicach 24 miesięcy. Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz zainstalowałam program. W „międzyczasie” miałam problemy z komputerem… Program chyba tylko jeden raz instalowałam ponownie.

    24 miesiące o których mówiłam, to były miesiące w których Pani przesłała nam dane z programu netPanel w ciagu minonych dwóch lat. Warunkiem udziału w konkursie było przysłanie logów w okresie ostatnich dwóch lat.

    To musiało być jeszcze wcześniej, możliwe że to już są nawet cztery lata. Ale dokładnie kiedy to było… Nie mam nic przeciwko ankietom. Owszem, trochę się martwię czy te dane są poufne, czy komputer jest należycie zabezpieczony. No, ale wasza firma jest profesjonalna.

    Ze swojej strony pragnę Panią zapewnić, że dane są należycie chronione. Przestrzegamy wszystkich zasad i wytycznych.
    A jeżeli chodzi o internet, czy pamięta Pani jak długo korzysta Pani z internetu?


    15 lat? Najpierw korzystałam z internetu w szkole, jako nauczyciel, później z kawiarenek, no i wreszcie udało mi się w domu. To chyba już z 16 lat, tyle czasu…

    Co najczęściej robi Pani w internecie? Jakie Pani strony najczęściej przegląda?

    To zależy od potrzeb w danym momencie. Dwa razy w tygodniu wchodzę na czaty na godzinę czy półtorej. Na początku korzystałam wyłącznie z poczty elektronicznej, teraz bez internetu nie wyobrażam sobie życia. Chodzi o pracę, informacje i kontakt z ludźmi.

    Czym się Pani na co dzień zajmuje?

    Jestem nauczycielką - w kolejności upodobań: anglistką, fizykiem i informatykiem. Jestem ćwiczeniowcem w szkole wyższej i wiem, że teraz nie da się pracować z ludźmi bez internetu. Po prostu jest to również narzędzie pracy.

    Czy chciałaby Pani coś przekazać innym Panelistom?

    Chyba zachęcić, żeby brali udział w badaniu. Nie tylko dla nagrody. Z Biuletynu można się wiele dowiedzieć. A jak wygrać? Nigdy nie wiadomo, czy i do kogo los się uśmiechnie. :-)





    I-deałki

    Wtorkowy poranek nie zapowiadał nic ciekawego. Ot, dzień jak każdy inny. Rano szkoła, potem odrabianie lekcji, spacer z psem, wieczór przed telewizorem. Rzeczywiście tak pewnie by było, gdyby nie kalendarz. Na wiszącym w kuchni obok lodówki pliku kartek z datami widniała duża czternastka. Na górze napis: „Luty” a pod spodem: „Imieniny obchodzą…”. Wszystko jak każdego innego dnia, tylko że jeden jubilat bardzo niecodzienny. Walenty oczywiście. A wiec mamy Walentynki. Święto zakochanych.
    Igor i Patryk już od kilku dni marudzili, że to całe świętowanie zupełnie nie ma sensu, że takie święta obchodzi się za Oceanem, a nie u nas. Nic dziwnego, że w ten wtorkowy poranek nie śpieszyli się ze wstawaniem z łóżek.
    Maurycy wstał wcześniej niż jego dwaj młodsi bracia. Najpierw przez kilka minut szukał czegoś w swojej szafie z ubraniami, potem przeglądał książki z wierszami i na chwilę włączył komputer. Hałasy obudziły Igora. Otworzył oczy, spojrzał na Maurycego, pokręcił głową jakby chciał powiedzieć: „co ty najlepszego wyprawiasz?” Był jednak zbyt zaspany, żeby powiedzieć cokolwiek. Poza tym było jeszcze wcześnie. Odwrócił się więc na drugi bok, naciągnął kołdrę na głowę i spod niej spytał:
    - Długo zamierzasz jeszcze hałasować? – najwyraźniej nie spodziewał się odpowiedzi, bo natychmiast zasnął.
    Maurycy chyba w ogóle nie usłyszał pytania, bo zabrał z pokoju kilka drobiazgów i poszedł do kuchni. Po chwili wrócił, zabrał z szuflady biurka nożyczki i taśmę klejącą i znów wyszedł. Kiedy Patryk się obudził, pierwszą rzeczą, która przykuła jego uwagę było puste łóżko Maurycego.
    - Dziwne – powiedział pod nosem. Głośno dodał:
    - Igor, wstawaj, idziemy do szkoły!
    Igor posłusznie wstał. Obaj stali na środku pokoju, patrząc to na siebie, to na posłane łóżko.
    - Gdzie on jest?
    - Chyba nie poszedł do szkoły?
    - Na pewno nie – Patryk wziął do ręki budzik i podniósł go na wysokość oczu.
    Chwilę wpatrywał się w tarczę i wskazówki, jakby nie mogąc przypomnieć sobie, jak ten zegar właściwie działa. Stał tak klika sekund, aż z całą stanowczością stwierdził:
    - Za wcześnie. Zdecydowanie za wcześnie.
    Maurycy najwyraźniej usłyszał rozmowę zaspanych braci, bo z kuchni dało się słyszeć jego głos:
    - Tu jestem.
    Cztery nogi poszły za głosem, niosąc dwa zaspane ciała.
    - Co to jest? – Igor oprzytomniał widząc rozłożone na stole pakunki.
    Były to trzy niewielkie prezenciki. Każdy był zapakowany w ozdobny papier i miał ładną przywieszkę przyczepioną do fantazyjnie zawiązanej wstążeczki.
    Igor i Patryk spojrzeli na siebie, potem jeszcze raz na prezenciki i wybuchnęli śmiechem. Maurycy skarcił ich wzrokiem, co tylko bardziej rozbawiło obu braci, jednak aby nie robić mu przykrości, przestali się śmiać. Igor zapytał:
    - Co to ma być?
    Maurycy wskazał palcem kalendarz:
    - Walentynki, zapomnieliście?
    - My po prostu nie będziemy obchodzić tak absurdalnych świąt! – odparł Igor, a Patryk przytaknął mu, kiwając głową.
    - Skoro tacy jesteście, to nie potrzebuję waszej pomocy. Sam dam sobie radę.
    - Nie bądź zły, chętnie ci pomożemy. Nie wiesz, który prezent dać swojej koleżance Gosi?
    - No właśnie. Mam trzy upominki. To są czekoladki kokosowe – pokazał pierwsze pudełeczko. – A to orzechowe i pistacjowe.
    - Ja bym wybrał pistacjowe.
    - Ja też.
    - Też tak myślałem, ale wolałem się upewnić. W takim razie kokosowe i orzechowe zjemy teraz. Wszyscy trzej z dumą i zadowoleniem pokiwali głowami doceniając szybkość, z jaką podjęli decyzję. A czekoladki były pyszne.



    I-nnowacje

    Tablet bardziej mobilny

    Tablety to bez wątpienia jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi elektronicznej rozrywki. Z początku traktowane z przymrużeniem oka, dziś zyskują coraz większą popularność i szeroką rzeszę użytkowników. Nic dziwnego, że w końcu pojawił się gadżet zwiększający ich funkcjonalność. Urządzenie nie jest skomplikowane. Składa się ze sztywnej ramki i pomysłowych szelek. Co zatem zyskuje użytkownik, który wyposaży swój tablet w ten prosty dodatek? Przede wszystkim możliwość komfortowej pracy przy użyciu obu rąk. Założone na szyję szelki utrzymują tablet w pozycji bliskiej poziomej, podczas gdy ramka wygodnie opiera się o korpus użytkownika w okolicy pasa.

    Smakowita reklama

    Jak zachęcić potencjalnych klientów do zakupu mrożonych potraw? Na nietuzinkowy pomysł wpadli specjaliści od reklamy z Wysp Brytyjskich. Zmarzniętych przechodniów postanowili kusić gorącymi przysmakami na przystankach autobusowych. Plakat, na którym dumnie prezentuje swoje krągłości pieczony ziemniak z pozoru nie różni się od innych reklam. Wystarczy jednak dotknąć smakołyku aby poczuć, jak przyjemnie grzeje dłonie. Równocześnie atomizer wypuszcza w powietrze zapach, od którego każdy nabierze ochoty na gorącą przekąskę.


    © Copyright 2012 PBI/Gemius

    ul. Wołoska 7, 02-675
    Warszawa
    Budynek MARS, klatka D
    tel.: +48 (22) 22 378 30 60
    Infolinia: 0801 800 009*
    www.gemius.pl

    * opłata jak za jedną jednostkę taryfową wg operatora. Numer infolinii niedostępny dla sieci komórkowych
     
    Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do lektury Biuletynu za tydzień! Na listy czekamy pod adresem netpanel@gemius.pl

    W odpowiedzi na sugestie zawarte w listach od Państwa, oferujemy możliwość subskrypcji e-biuletynu w formacie tekstowym zamiast HTML. Jeżeli bardziej odpowiada Państwu wersja tekstowa, prosimy wypenić formularz na stronie http://netpanel.gemius.pl/d/t.php.

    Gdyby zdecydowali Państwo, że rezygnują z otrzymywania od nas jakichkolwiek informacji, bardzo prosimy o wypłenienie formularza na stronie http://pl.megapanel.gem.pl/usr/rem/

    Cytowanie treści i publikowanie danych zawartych w niniejszym biuletynie możliwe jest jedynie za zgodą PBI Sp. z o.o. i Gemius SA.