|
|
|||
| 27 grudnia 2011 | Biuletyn badania Megapnel PBI/Gemius | ||
| I-nformacje | I-mpresje | I-deałki | I-nnowacje |
|
|||
|
Serdecznie zapraszamy do lektury ostatniego w tym roku Biuletynu!
|
Z okazji zbliżającego się Nowego Roku chcielibyśmy Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowia, radości, pomyślności oraz wielu sukcesów. Wszystkiego najlepszego! | ||
Drodzy PaneliściChoć minęły już Święta, wciąż czujemy skutki świątecznego przejedzenia. W I-mpresjach zamieściliśmy kilka rad jak poradzić sobie z bólem brzucha. Natomiast w I-nformacjach piszemy o Edycji Specjalnej Konkursu. Ponadto, w dzisiejszym Biuletynie czeka na Was kolejna część opowiadania o I-deałkach oraz porcja nowinek technologicznych. Życzymy miłej lektury!I-nformacjePoczątek nowego – 2012 - roku zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim rozstrzygnięcie Edycji Specjalnej Konkursu dla Panelistów!Tym razem na zwycięzcę czeka wyjątkowa nagroda - SAMOCHÓD SKODA FABIA! ![]() Aby zapisać się do Konkursu, należy wypełnić specjalny formularz, który będzie emitowany do 26.01.2012 r. Wyświetla się on podczas przeglądania stron internetowych na komputerach, na których zainstalowany jest program netPanel. Aby móc uczestniczyć w Edycji Specjalnej Konkursu, poza wypełnieniem formularza trzeba spełnić także poniższe warunki: Jeśli z jakiegoś powodu utraciliście program netPanel, jego wersję instalacyjną można zawsze pobrać pod adresem: Rozstrzygnięcie Edycji Specjalnej Konkursu nastąpi 28 stycznia 2012 r. Tego dnia zadzwonimy do wytypowanych przez komputer 13 osób i zadamy pytania konkursowe. Liczba pytań będzie zależała od tego, jak długo z nami jesteście. Każdy miesiąc aktywności netPanelu to jedno pytanie mniej. Pytania będą miały formę zamkniętą. Należy odpowiedzieć "tak" lub "nie". Potem obliczymy, na ile procent pytań odpowiedzieliście prawidłowo. Ten, kto będzie miał najmniej błędów, wygra samochód. Za wszystkich trzymamy kciuki! I-mpresjeJak to możliwe, że po wieczerzy wigilijnej, która przecież składa się z postnych potraw, z trudem wstajemy następnego dnia z łóżka? Okazuje się, że wcale nie jest to takie trudne. Jeśli spróbuje się każdej z dwunastu (a czasem więcej) świątecznych potraw, a przy tym nie zachowa się odrobiny umiaru, to konsekwencje mogą być niezbyt przyjemne. Co gorsza, Wigilia to dopiero początek kulinarnego maratonu. Potem jest uroczyste świąteczne śniadanie, wystawny obiad i kolacja, która w niczym nie ustępuje poprzednim posiłkom. Drugi dzień świętowania wygląda podobnie. W przerwach między posiłkami wraz z bliskimi oddajemy się rozrywkom nie wymagającym najprostszej nawet aktywności fizycznej. Wśród świątecznych zabijaczy czasu od lat prym wiodą telewizja i gry komputerowe. Trudno się zatem dziwić, że po dwóch – trzech dniach spędzonych na zmianę przy stole, przed telewizorem i w samochodzie albo pociągu, daje się odczuć dodatkowy ciężar.Najgorsze w całym świątecznym obżarstwie jest to, że potrawy same proszą się, aby ich spróbować, a kiedy już zjemy jeden, drugi i trzeci kęs, nie sposób przerwać posiłek. Rodzinna atmosfera, prezenty i filmowe hity w telewizji sprzyjają ciągłej konsumpcji. Poza tym na większość wyjątkowych smakołyków, pod którymi stół w święta aż się ugina będzie trzeba czekać okrągły rok. Doskonałe ryby, wyborne ciasta, sałatki, desery, zupy, pieczenie. To wszystko przez trzy dni tylko czeka, żeby znaleźć się na talerzu. W istocie – trudno się oprzeć. Oczywiście siadając do stołu każdy z nas ma świadomość, czym zwykle kończy się jedzenie w nadmiernych ilościach. Problem w tym, że mimo wszystko najzwyczajniej w świecie nie potrafimy się powstrzymać. Opamiętujemy się zwykle dopiero wtedy, gdy organizm zbuntuje się i odmówi posłuszeństwa. Wówczas jest już niestety za późno na łagodne środki zapobiegawcze takie jak jedzenie mniejszych porcji. Na szczęście jest klika sposobów, które pomogą nam uporać się z przykrymi skutkami świątecznego obżarstwa. To, co z pozoru wydaje się wrogiem wycieńczonego jedzeniem organizmu, jest dla niego najskuteczniejszym ratunkiem. Wszelka aktywność fizyczna jest zbawienna dla procesów zachodzących w układzie trawiennym. Świeże powietrze będzie miało na przemianę materii dużo lepszy wpływ niż świąteczne kino familijne. Choć zima w tym roku nas nie rozpieszcza i o atrakcjach takich jak łyżwy czy sanki możemy jedynie pomarzyć, to zawsze zostaje rodzinny spacer do parku. Skutecznym lekarstwem na objawy przejedzenia często okazuje się ciepła, relaksująca kąpiel. Do wody można dodać kilka kropli olejków eterycznych, które dodatkowo pomogą się rozluźnić. Do najpopularniejszych środków łagodzących ból należy wypicie szklanki gorącej, gorzkiej herbaty. Metodę tę od lat z powodzeniem stosują kolejne pokolenia mam i babć. Z podawaniem naparów z ziół trzeba jednak uważać. Wypicie nieodpowiedniej mieszanki może jedynie pogorszyć sprawę. Na przykład wywar z mięty świetnie sprawdzający się jako lek przeciwko wzdęciom – zwłaszcza jeśli wzbogacimy go o kminek i koper – w przypadku zgagi jest całkowicie bezużyteczny. Mięta, a także piołun, dziurawiec i zielona herbata to wywary sprawdzające się w leczeniu niestrawności. Warto pamiętać, że niektóre świąteczne potrawy same w sobie stanową lek na niektóre problemy z żołądkiem. Kompot z suszonych owoców sprzyja prawidłowej pracy jelit. Jego wypicie pomoże zatem uniknąć pojawienia się uczucia wzdęcia. Również stosowanie niektórych przypraw – majeranku, gorczycy, kminku, a nawet pieprzu - korzystnie wpłynie na pracę układu trawiennego. Orzechy laskowe i migdały pomogą pozbyć się pieczenia w przełyku. Kiedy już uporamy się z bólami, warto pozwolić organizmowi nieco odpocząć. Kilka dni lekkiej diety opartej na gotowanych warzywach, bez udziału smażonych mięs i ciężkostrawnych dodatków pomoże nam wrócić do stanu równowagi. Gazowane napoje lepiej na ten czas zastąpić wodą mineralną. Zawarte w niej mikroelementy pomogą wrócić do zdrowia, a wypijając ją w nieco większej ilości unikniemy odwodnienia organizmu. Pamiętając o poświątecznych dolegliwościach, podczas sylwestrowej zabawy i noworocznych balów możemy wykazać się silną wolą i z umiarem kosztować lądujących na stołach smakołyków. I-deałkiByła dopiero szósta rano, kiedy Maurycego obudziły jęki dochodzące z łóżka Patryka.- Co się dzieje? – zapytał, ale nie usłyszał żadnej odpowiedzi. Dopiero po chwili zauważył, że młodszy brat jeszcze śpi i najwyraźniej ma zły sen. Cicho podszedł do łóżka Patryka i lekko nim potrząsnął. – Obudź się – wyszeptał, nie chcąc obudzić Igora. - Ja już od dawna nie śpię – odpowiedział najmłodszy z Ideałków. Boli mnie brzuch. I to bardzo. - Wiedziałem, że tak to się skończy – pouczającym tonem powiedział Maurycy. – Tyle razy powtarzałem, żebyś tyle nie jadł. I co teraz będzie? - Ojej! – dobiegło nagle od strony łóżka Igora. - Co się stało? – Maurycy był teraz naprawdę zaskoczony. - Źle się czuję. I boli mnie brzuch – powiedział Igor siadając na łóżku. – Za nic nie zasnę w takim stanie. - Rzeczywiście, wyglądasz nieciekawie – zmartwił się Maurycy patrząc na bladą twarz Igora, która w świetle księżyca wpadającym przez okno wyglądała naprawdę strasznie. – Ale nie martwcie się. Zaraz coś wymyślę. To mówiąc najstarszy z braci wybiegł z pokoju i po kilku minutach wrócił niosąc dwa kubki herbaty miętowej. - Ja nie chcę! – wykrzyknął Patryk, gdy tylko poczuł zapach mięty. – Właściwie to już czuję się lepiej – próbował się uśmiechnąć. - A ja przeciwnie – powiedział Igor, który w przeciwieństwie do młodszego brata uwielbiał wszelkiego rodzaju napary z ziół. Wziął z rąk Maurycego kubek z ciepłym napojem, wypił kilka łyków i powiedział zaskoczony: - Chyba faktycznie pomaga. Poczułem się trochę lepiej. - Wiedziałem – ucieszył się najstarszy z braci. – Mi też zawsze pomagała, choć i tak uważam, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. - Dobrze już, dobrze. Następnym razem będę już wiedział czym skutkuje łakomstwo – odpowiedział obrażonym tonem Igor. Patryk, mimo ogromnej niechęci postanowił się jednak przemóc i wypić trochę herbaty kiedy zobaczył, jak podziałała na Igora. - Nie jest to najlepszy napój na świecie, ale działa! – ucieszył się, po czym natychmiast wrócił do łóżka z mocnym postanowieniem, że już nigdy nie będzie tyle jadł chociażby dlatego, aby nie musieć pić herbaty miętowej. Dwie godziny później chłopcy wstali w bardzo dobrych humorach. Zjedli śniadanie, które nie było nawet w połowie tak obfite, jak poprzedniego dnia. Kiedy Patryk kończył pić kakao, usłyszał dobiegający z przedpokoju głos najstarszego z Ideałków: - Pospieszcie się! Za pięć minut wychodzimy. - Jak to wychodzimy? – zdziwił się. Przecież dziś nie trzeba iść do szkoły. I w ogóle nie musimy nic robić. - Wychodzimy na spacer z Nelpą. Wszyscy trzej. A właściwie to nie będzie taki zwykły spacer. Dziś urządzimy sobie małe zawody w bieganiu. Po tych słowach rozległo się głośne szczeknięcie, a chwilę później w przedpokoju zjawiła się Nelpa, trzymając w zębach smycz i radośnie merdając ogonem. - Maurycy ma rację – smutnym tonem powiedział Igor do Patryka. Taki spacer dobrze zrobi nam wszystkim… Dwie godziny później, kiedy chłopcy wraz z Nelpą wracali do domu Patryk powiedział: - To był naprawdę świetny pomysł. Teraz dopiero czuję, że po świątecznym obżarstwie nie pozostał nawet ślad! I-nnowacjeKuchnia przyszłościKuchnia gazowa to tak popularny sprzęt, że trudno nawet wyobrazić sobie, co można w jego działaniu usprawnić. Dzięki pomysłowi młodego wynalazcy z Azji, już wkrótce pilnowanie czasu przyrządzania potraw może okazać się zbędne. Nowatorska metoda kontrolowania procesu przygotowywania posiłku polega na monitorowaniu wagi gotowanych produktów. Od ilości odparowującej podczas obróbki termicznej wody zależy spadek masy przyrządzanej potrawy. Właśnie w oparciu o masę dania ma być ustalany moment, kiedy odcięty zostanie dopływ gazu i palnik się wyłączy. Dodatkowym atutem takiego rozwiązania jest możliwość zainstalowania w kuchence wyświetlacza, który informowałby o wadze składników podczas przygotowywania, co ułatwiłoby trzymanie się przepisów. HDD pod maską Nie każdy może pozwolić sobie na spełnienie marzeń i zakup sportowego auta z potężnym silnikiem. Jeśli jednak kogoś widok szybkiego auta przyprawia o szybsze bicie serca, z pewnością zainteresuje się ofertą pomysłowego majsterkowicza z USA. Za cenę kilkuset złotych można stać się właścicielem miniaturki samochodu, której głównym zadaniem jest… przechowywanie danych. Każdy model to unikalne połączenie samochodu z pamięcią komputerową. Do wyboru mamy zarówno współczesne super samochody, jak i klasyczne krążowniki szos. Wyposażyć je można zarówno w pamięć typu flash, jak i pojemne dyski twarde. |
|||
| © Copyright 2011 PBI/Gemius | |||
![]() ul. Wołoska 7, 02-675 Warszawa Budynek MARS, klatka D tel.: +48 (22) 22 378 30 60 Infolinia: 0801 800 009* www.gemius.pl * opłata jak za jedną jednostkę taryfową wg operatora. Numer infolinii niedostępny dla sieci komórkowych |
Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do lektury Biuletynu za tydzień! Na listy czekamy pod adresem
netpanel@gemius.pl
W odpowiedzi na sugestie zawarte w listach od Państwa, oferujemy możliwość subskrypcji e-biuletynu w formacie tekstowym zamiast HTML. Jeżeli bardziej odpowiada Państwu wersja tekstowa, prosimy wypenić formularz na stronie http://netpanel.gemius.pl/d/t.php. Gdyby zdecydowali Państwo, że rezygnują z otrzymywania od nas jakichkolwiek informacji, bardzo prosimy o wypłenienie formularza na stronie http://pl.megapanel.gem.pl/usr/rem/ Cytowanie treści i publikowanie danych zawartych w niniejszym biuletynie możliwe jest jedynie za zgodą PBI Sp. z o.o. i Gemius SA. |
||