Biuletyn badania Megapanel PBI/Gemius 22 stycznia 2008

Drodzy Paneliści!

Czy obchodziliście kiedykolwiek Dzień Marchewki? Nie? Okazuje się, że to nie jedyne święto, które budzi zaskoczenie. Spośród różnych produktów spożywczych "swego dnia" doczekał się także naleśnik, ziemniak, mleko, śliwka, czy grzyby... W dziale I-mpresje zobaczycie, co można świętować. Nie zachęcamy do obchodzenia wszystkich tych dni, o których dziś piszemy, ale może wybierzecie sobie kilka ulubionych?
W Biuletynie nie zabraknie też kolejnego odcinka I-deałków oraz I-nnnowacji. Zapraszamy!

I-mpresje

Każdy wie, kiedy wypada Wielkanoc, Boże Narodzenie czy Święto Niepodległości. A czy wiecie, że kilka dni temu, 16 stycznia, obchodziliśmy Dzień Nicnierobienia? Jeszcze wcześniej, Dzień Kowalskiego (6 stycznia) i Dzień Sprzątania Biurka (8 stycznia). W najbliższym czasie czeka nas Dzień Bagien (2 lutego - wtedy też przypada Dzień Handlowca) i Dzień Bystrzaka (8 lutego). Skąd się biorą takie święta? I co jeszcze może nas zaskoczyć w kalendarzu?
Takie dziwne "dni czegoś" to zwykle pomysł jednej osoby albo grupki znajomych. Czasem wymyślają je rozmaite organizacje. Przyjmują się tym łatwiej, im więcej osób identyfikuje się z celem, im bardziej "zakręcony" to dzień. Na przykład na pomysł obchodzenia Dnia Nicnierobienia, czyli święta leniuchów, wpadł w 1973 roku amerykański dziennikarz Harold Pullman Coffin. Denerwował go zwyczaj sprzątania, robienia zakupów, prania, gotowania i innych uciążliwych obowiązków. A któż z nas choć raz przy praniu nie westchnął z cicha, że ma tego wszystkiego dosyć... Dziś, w dobie internetu pomysły na takie właśnie dziwne święta docierają do wielu osób. Wystarczy, by ktoś wymyślił na przykład Dzień Dinozaura (obchodzimy go 26 lutego) i wysłał e-maile do wszystkich swoich znajomych z prośbą o przesłanie dalej. Niedawno otrzymaliśmy e-mail o treści: "Dziś jest dzień najlepszych przyjaciół. Wyślij to do wszystkich swoich przyjaciół i do mnie z powrotem. Poczekaj, ile dostaniesz odpowiedzi. Jeśli więcej niż osiem, to znaczy, że jesteś lubiana(y)". Tą drogą, niczym zapomniane dziś pocztowe "łańcuszki szczęścia", w kalendarzu osób korzystających z internetu pojawiają się nowe, coraz bardziej dziwaczne święta.
Upamiętniane zdarzenia czy postaci często sięgają absurdu, choć na przykład Dzień Bagien, zwany również Dniem Obszarów Wodno-Błotnych ma akurat całkiem poważne korzenie. Właśnie 2 lutego 1971 roku nad brzegiem Morza Kaspijskiego w irańskim mieście Ramsar podpisano konwencję o ochronie mokradeł. Równocześnie świętują zwolennicy Dnia Świstaka, czyli głównie Amerykanie i Kanadyjczycy. Nasi przyjaciele zza oceanu wierzą, że jeśli 2 lutego świstak ujrzy swój cień, to zima nie puści jeszcze przez sześć tygodni...
Wymienione święta to z pewnością nie koniec radosnej twórczości miłośników świętowania wszystkiego. Nie wiedzieć czemu na przykład 10 marca przypada Dzień Banknotów. Niejeden widzi inne, poza terminem, zbieżności Dnia Teściowej i Dnia Dentysty (oba przypadają 5 marca). Zresztą takich zbitek jest sporo: 25 maja przypada na przykład Dzień Mleka, ale również - Dzień Piwowara. Jeśli już jesteśmy przy napojach, to 22 marca przypada Dzień Wody.
Konia z rzędem temu, kto logicznie wyjaśni termin 9 marca ustanowiony dla uhonorowania Dnia Paniki. Bo to oczywiste, że Światowy Dzień Liczby Pi powinien przypadać 14 marca (liczba Pi w najbardziej znanym przybliżeniu to 3,14). 17 marca obchodzimy Światowy Dzień Kota.
W wymyślaniu przeróżnych dni aktywni są szczególnie ekolodzy. 14 marca, kiedy matematycy zastanawiają się nad problemem kwadratury koła, ekolodzy obchodzą Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu Wobec Tam. Na 21 marca przypada Dzień Wierzby, ale członkowie niektórych stowarzyszeń dodatkowo w trzecią sobotę stycznia czczą Dzień Wierzby Głowiastej.
Wracając jednak do tego, co nas może zaskoczyć w kalendarzu: w szczególnie dziwne dni obfituje marzec. Oprócz wymienionych świąt, 11 marca świętujemy Dzień Ku Czci Narzędzi Pracy. 17 marca obchodzimy Dzień Łodzi Podwodnych, a dobę później - chyba dla równowagi z Dniem Bystrzaka - Dzień Mózgu. Marzec kończą Dzień Windy (23.03) i Dzień Ziemniaka (31.03).
Dzień Naleśnika obchodzimy następnego dnia po prima aprilis
(1 kwietnia to również Międzynarodowy Dzień Ptaków). I o ile przyzwyczailiśmy się już do Dnia Trzeźwości (4 kwietnia), o tyle wielu wciąż nie może zrozumieć, dlaczego 5 marca poświęcać... marchewkom z okazji przypadającego wówczas Dnia Marchewki. Chwila spokoju od świętowania i uważnie przyjrzyjmy się sobie w lustrze - 21 kwietnia jest Dzień Sobowtóra.
Dalej w kalendarzu nie jest już tak bogato, bo w każdym miesiącu przypada zaledwie kilka "ważnych dni". 20 maja obchodzimy Dzień Sąsiada, 19 lipca - Dzień Czerwonego Kapturka, 27 lipca - Dzień Rakiety. 2 czerwca wybierzmy się do pracy ubrani luźniej z okazji Dnia Bez Krawata. Dnia 6 sierpnia możemy obchodzić Dzień Musztardy, a 18.08 - Dzień Latarni Morskich. Wrzesień przynosi nam Dzień Dużego Rozmiaru (przypada 02.08, ale nie pytajcie o szczegóły tego święta, bo w mrokach dziejów zaginął pomysłodawca). 24 września świętujemy Dzień Śliwki, a wprost z tych obchodów przeniesiemy się na konkurencyjny Dzień Grzyba. 19 października przypada Dzień Normalizacji Normy (jakkolwiek to nie brzmi), potem zaś - 28 października słusznie ukoimy się w Dniu Odpoczynku Dla Zszarganych Nerwów. Do końca roku pozostanie tylko Dzień Toalet (19 listopada), Dzień Pluszowego Misia (21 listopada), Dzień Bez Kupowania (29 listopada; w odróżnienia od Dnia Konsumenta, który przypada na 15 marca) i Dzień Ryby (20 grudnia). Kto chce może na koniec roku obejść jeszcze Dzień Pocałunku (28 grudnia), ale równie dobrze dzień o tej samej nazwie można świętować 6 czerwca. Dwóch terminów doczekał się także inny dzień - Dzień Seksu (7 czerwca i 7 lipca).
To oczywiście nie wszystkie święta. Ostatnio przybył na przykład Dzień Wiedźmina (14 kwietnia). Wiedźmin to bohater powieści z gatunku fantasy autorstwa polskiego pisarza Andrzeja Sapkowskiego. To na kiedy ustalamy Dzień Panelisty?

I-nnowacje

Pióro, które zdradza emocje

Całe pokolenia poetów zastanawiały się nad tym, jak najlepiej oddać targające nimi uczucia. Rozwiązanie właśnie się pojawiło. Zaprezentowano pióro wyposażone w zestaw czujników, elektronikę, która przetwarza dane i mały silniczek. Pióro rejestruje tętno, ciśnienie krwi, temperaturę i siłę nacisku palców, dzięki czemu może określić, w jakim nastroju jest piszący. Następnie do dzieła "rusza" silniczek, który może zmienić kształt stalówki. Możliwa jest także zmiana barwy atramentu. Dzięki temu czytający bez trudu może stwierdzić "co poeta miał na myśli". Szkopuł w tym, że dziś... prawdopodobnie większość autorów pisze na komputerze.


Własnym telefonem "przewiniesz" reklamę

Twój własny telefon może stać się... komputerową myszką. I to nie byle jaką. "Przewiniesz" nim na przykład rozkład jazdy pociągów na dworcu, obraz na monitorze z wystawową prezentacją, albo uliczny ekran z reklamą. Wystarczy, by telefon miał wbudowany aparat i mógł się łączyć za pomocą technologii radiowej. To niewielkie wymagania, stawiane przez brytyjskich naukowców, którzy opracowali system sterowania na odległość. Pomysł jest prosty: kamera widzi monitor i radiowo przekazuje obraz do komputera. Gdy ruszamy telefonem, komputer odpowiednio porusza kursorem. Jak twierdzą sami pomysłodawcy systemu, to tylko przedsmak tego, co można będzie osiągnąć w przyszłości, bo głowy mają pełne pomysłów na wykorzystanie tego systemu.


Jeśli utraciliście Państwo program netPanel i chcielibyście powrócić do badania Megapanel PBI/Gemius, to informujemy, że wersję instalacyjną programu można cały czas pobrać pod adresem: http://netpanel.gemius.pl/netpanel2/


Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do lektury Biuletynu za tydzień! Na listy czekamy pod adresem netpanel@gemius.pl

Zespół netPanel




Gemius SA
ul. Wołoska 7, 02-675 Warszawa
Budynek MARS, klatka D
Tel.: +4822 874-41-14
Infolinia: 0801-800-009*
www.gemius.pl

*opłata jak za jedną jednostkę taryfikacyjną wg operatora; numer infolinii niedostępny dla sieci komórkowych


W odpowiedzi na sugestie zawarte w listach od Państwa, oferujemy możliwość subskrypcji e-biuletynu w formacie tekstowym zamiast HTML. Jeżeli bardziej odpowiada Państwu wersja tekstowa, prosimy wypełnić formularz na stronie http://netpanel.gemius.pl/d/t.php.


Gdyby zdecydowali Państwo, że rezygnują z otrzymywania od nas jakichkolwiek informacji, bardzo prosimy o wypełnienie formularza na stronie http://netpanel.gemius.pl/d/d.php.


Cytowanie treści i publikowanie danych zawartych w niniejszym biuletynie możliwe jest jedynie za zgodą PBI Sp. z o.o. i Gemius SA.

I-deałki

- Maurycyyyyy! - zawołał z pokoju tata. Maurycy odwrócił się szybko, machnął ręką. Jak na zwolnionym filmie zobaczył strugę herbaty z przewróconego kubka, lecącą wprost na klawiaturę. To był jeden z tych momentów, kiedy ze szczegółami obserwujemy następujące po sobie wydarzenia, ale nic nie da się z nimi zrobić. I Maurycy nie zrobił nic - bo nie mógł. Chwilę potem, kiedy otrząsnął się, z klawiszy do wnętrza już skapywały krople ciemnego płynu.
- Oho! - mruknął na to wszystko Patryk. - Na co czekasz? Odłącz kabel od komputera!
Maurycy szybko wykonał polecenie brata. A potem przytomnie pobiegł do kuchni po papierowe ręczniki.
- Zepsułem? - zapytał, niemal z troską wycierając obudowę klawiatury.
- Zobaczymy - mruknął Patryk z miną znawcy. Owszem, znał się na tym trochę. - W każdym razie nie ma co dramatyzować. Każde zalane urządzenie należy najpierw odłączyć od źródła zasilania, a potem wysuszyć.
- To ja może polecę po suszarkę do włosów? - chciał się przydać Igor.
- Ani mi się waż! - Patryk zrobił się nagle ważny. - Suszarka ma za gorące powietrze. Jeśli herbata nie dostała się do środka obudowy, to wystarczy kaloryfer i solidne czyszczenie klawiszy. A jeśli uszkodziła układ scalony, to i tak musztarda po obiedzie.
Tata, nie doczekawszy się reakcji Maurycego na wołanie, sam przyszedł do pokoju chłopców.
- O, zalaliście klawiaturę - powiedział wesoło, choć Maurycemu wcale nie było do śmiechu. - To podobno najczęstsza przyczyna uszkodzeń w biurach...
- Nie powinienem pić herbaty przy biurku - powiedział ze skruchą Maurycy.
- Stało się - odrzekł tata. - Wybierzemy się do sklepu i kupimy nową, wodoodporną.
- Zaraz, zaraz - powiedział Patryk - jeszcze nikt nie stwierdził, że ta jest nie do odratowania. Chociaż Maurycy pije bardzo słodką herbatę.
- A jest jakaś różnica miedzy zalaniem herbatą słodką, a zalaniem niesłodką? - zapytał zaczepnie Maurycy.
- Mhm - odrzekł Patryk i wzniósł do góry wskazujący palec, by dodać wagi swoim słowom. - Różnica jest zasadnicza. Odrobina wilgoci nie powinna zaszkodzić klawiaturze nawet, jeśli dostanie się do środka. Większość klawiatur skonstruowana jest z dwóch warstw folii z nadrukowanymi ścieżkami. Przyciskając klawisz, poruszasz specjalnie wyprofilowaną gumkę, która powoduje zwarcie tych dwóch warstw. Dzięki temu układ elektroniczny wie, który klawisz został wciśnięty. Zarówno gumka, jak folia są niewrażliwe na wodę. Byłoby dużo mniejsze niebezpieczeństwo uszkodzenia klawiatury czystą wodą - na przykład mineralną. Ale słodka herbata wyschnie i może skleić klawisze z obudową. Dlatego zaraz posadzę cię ze ściereczką i będziesz je wycierał.
- Aleś ty mądry - powiedział Igor i nie było w tym ani krzty sarkazmu. Również tata patrzył na Patryka z mieszaniną podziwu i zdziwienia.
Patryk uśmiechnął się z dumą i zajął się wydłubywaniem klawiszy za pomocą śrubokręta. Robił to bardzo ostrożnie i delikatnie. I za każdym razem, gdy klawisz wysunął się z zatrzasków, Patryk wołał "aaaaaha!".
Najwięcej kłopotów sprawiła "spacja" i "enter", które przymocowane były wyprofilowanymi drucikami sprawiającymi, że klawisze przyciskały się wygodnie. W końcu jednak Patryk uporał się ze wszystkimi przyciskami. Następnie z miną ordynatora na obchodzie w szpitalu rzekł: - Jest dobrze. Herbata nie dostała się do środka. Wystarczy tylko wacikami wyczyścić tę część obudowy, która zwykle znajduje się pod klawiszami, wymyć klawisze, wysuszyć je i powsadzać z powrotem...
Chwilę później cicho zadał pytanie: - Nie pamiętacie czy po zerze jest minus, czy plus? I w jakiej kolejności ułożone są klawisze na klawiaturze numerycznej?
Wspólnym wysiłkiem umysłowym klawiatura odzyskała wszystkie klawisze. Działała. To był dzień tryumfu Patryka.